Category Archive Aktualności

Obietnice bez pokrycia

Lekkoatletyczna reprezentacja Polski wygrywa po raz kolejny klasyfikację medalową w halowych mistrzostwach Europy. Z pięcioma złotymi medalami wyprzedzamy Wielką Brytanię. To tylko przystanek na drodze naszych sportowców do tegorocznych mistrzostw świata, które znowu będą preludium przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. Żeby tradycji ostatnich lat stało się zadość czekamy teraz na obietnice Premiera Morawieckiego. Po halowych mistrzostwach świata Birmingham 2018, Pan Premier obiecywał 300 milionów złotych na infrastrukturę lekkoatletyczną. Po mistrzostwach Europy Berlin 2018, Pan Premier obiecywał 300 milionów złotych na budowę hal lekkoatletycznych. W każdym województwie miał powstać obiekt treningowy. Uzbierało się 600 milionów złotych pustych obietnic. Dlaczego pustych? A to dlatego, że niestety śladu po idących za obietnicami inwestycjami nie ma. Program rozwoju infrastruktury lekkoatletycznej nie będzie przez ministerstwo sportu dalej kontynuowany, na nowe inwestycje o szczególnym znaczeniu dla sportu ministerstwo postanowiło w tym roku przeznaczyć astronomiczne 20,6 miliona złotych, nadmienię tylko że koszt budowy jednej hali lekkoatletycznej to 40-60 milionów złotych. Jest jeszcze program Sportowa Polska, program rozwoju lokalnej infrastruktury sportowej, i tu kolejny szok 8,44 miliona złotych w skali kraju. Widać obiecać można wszystko, szkoda tylko, że nie ma żadnej odpowiedzialności za słowa, przecież to zwyczajne kłamstwa i oszustwa. Premier Morawiecki został dwukrotnie skazany prawomocnym wyrokiem za kłamstwo podczas kampanii samorządowej. Panie Premierze kampania się jeszcze nie rozpoczęła, można obiecywać, proponuję 400 milionów, będzie miliard dla równego rachunku. I tak jeszcze sporo mniej niż dotacja dla telewizji publicznej sic! Gratulacje dla Królowej Sportu, chcesz na kogoś liczyć, licz na siebie!

WOŚP

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała 27 raz, a wiosłowanie dla Orkiestry odbyło się po raz dziesiąty! Niestety szokujące i tragiczne wydarzenia podczas finału WOŚP w Gdańsku sprawiły, że szybko zapomnieliśmy o tych radosnych momentach które działy się w całej Polsce 13 stycznia.

To był zdecydowanie aktywny dzień, najpierw zamienialiśmy spalane kalorie na złotówki dla Drużyny Szpiku, a następnie tradycyjnie już wiosłowaliśmy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Celem akcji było oczywiście zebranie pieniędzy dla WOŚP ale ważna była również promocja sportów wodnych. Oczywiście ponad wszystko liczyła się w tym dniu świetna zabawa i takiej nie zabrakło w Poznaniu.

Po  przewiosłowaniu 155,5 km zwyciężył Toruń, w którym do rekordu przyczyniło się  311 osób. Na drugim miejscu uplasował się Szczecin (152 km 304 osób), na trzecim Bydgoszcz (151,5 km – 303 osób). Tuż za nimi Gdańsk (131,5 km – 263 osób), Warszawa (116 km – 232 osób), Poznań (114 km – 228 osób) i Lublin (76,5 km – 153 osób). W sumie wszyscy uczestnicy tylko na ergometrach przeznaczonych do bicia rekordu przewiosłowali dystans 897 km.

Jestem dumny z kolejnego zdobytego certyfikatu. Będziemy grać i wiosłować do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Fotografie: Dominik Kozłowski

POLSKI SKANSEN ENERGETYCZNY

W najbliższy piątek zwołano zjazd nadzwyczajny Sejmu, w którym głównym punktem będzie debata na temat podwyżek cen prądu na rok 2019.  Podwyżek wiążących się bezpośrednio ze wzrostem cen za emisję CO2 wprowadzoną przez Unię Europejską rosnącą o 500%. Jak wiemy właśnie zakończył się szczyt klimatyczny w Katowicach na którym zapadły ważne decyzje mające na celu ograniczenie efektu rosnącego ocieplenia i grożącymi w związku z tym światu konsekwencjami. Na tym szczycie Polska dostała specjalną nagrodę ,,Skamieliny Roku’’. Nagroda przyznawana przez ekologów od 1999 roku. Nagroda… raczej anty nagroda dla państw, które są szczególnie niechętne nowoczesnej polityce na rzecz ochrony klimatu i kurczowo trzymają się paliw kopalnych. Pierwszy raz nagrodę dla Prezydencji oraz Rządu otrzymało Państwo,które było gospodarzem szczytu. Ale trudno się dziwić. Polska przez ostatnie trzy lata zrobiła duży krok wstecz w temacie poprawy klimatu na świecie.

            Wracając do tematu podwyżek prądu trzeba stanowczo podkreślić, że podwyżki będą dla wszystkich i to dość odczuwalne. Nie należy się zwieść zapewnieniom Pana Premiera, że ceny nie wzrosną. Pan Premier już nie raz mijał się z prawdą i jest człowiekiem niegodnym zaufania w jakiekolwiek sprawie. Co ciekawe w 2017 roku Rząd podniósł opłatę przejściową o 100 %. Po dwóch latach rządzenia redukcją tej opłaty o 95% chce wyrównać konsumentom zapowiadane podwyżki prądu. A czym jest ta owa opłata przejściowa na państwa rachunkach? Jest to opłata, która miała zasilić finanse związane z koniecznością  zwrotu pieniędzy przedsiębiorstwom z powodu zawieranych niezgodnie z unijnym prawem umów długoterminowych tzw. KDT. Opłata, która miała powoli wygasać w 2017 roku jednak wzrosła, ponieważ były to pieniądze, które rząd szuka u konsumentów na realizację inwestycji w sektor energetyczny pod hasłem niby bezpieczeństwa energetycznego. Teraz opłata ma jednak być obniżona. A więc z czego energetyka teraz będzie realizować inwestycje. Tego nie wie nikt. Sprawą zajmuje się Komisja Europejska i ma poważne wątpliwości co do  realizacji całego programu KDT. Kolejną opłatą na naszych rachunkach jest opłata przesyłowa, która ma wspierać modernizację sieci energetycznych, podobno są w opłakanym stanie. Ile pieniędzy przekazano na modernizację sieci energetycznych przez ostatnie trzy lata nie wiadomo. W każdym bądź razie temat niedoinwestowania polskich sieci pewnie wróci po wyborach w 2019. Jaki nie byłby wynik wyborów polskie sieci energetyczne wymagają modernizacji a zapłacą za to konsumenci. Następnym punktem projektu jest obniżenie opłat akcyzy na rachunku za zużycie prądu. No cóż to akurat żadna łaska ze strony rządu, ponieważ Polska ma jedną z najwyższych stawek (8 miejsce w Europie). Przykładowo polska firma zużywająca porównywalną ilość prądu z naszymi południowymi sąsiadami z Czech płaci niemal 5 razy więcej, a w porównaniu z Hiszpanią prawie 10 razy więcej. Jedno jest pewne wzrost opłat za emisję CO2 wzrósł na rok 2019 o 65%.

Oznacza to, że mimo ,,pomocy’’ ze strony Rządu ceny prądu wzrosną, a wraz z nimi wzrosną ceny wszystkich artykułów, które i tak przez ostanie trzy lata galopowały bardzo szybko. Z prostego rachunku łatwo wyliczyć: jeżeli prąd wzrośnie o 40% przy średnim krajowym rachunku na poziomie 260 zł/2mies da to po nowej stawce jakieś 365 zł/2miesiące. Rocznie wychodzi jakieś 630zł. W zamian od rządu dostaniemy obniżkę opłaty przejściowej o 40 zł rocznie i 90 zł rocznie mniej za akcyzę. A więc w sumie 130 złotych. Podwyżka więc wyniesie 500 zł rocznie. Ale jak mówi Pan Premier podwyżki nie będzie! Mówimy tu oczywiście o konsumentach detalicznych, podwyżka dla firm i przedsiębiorstw wzrośnie gigantycznie i trudno nawet ją przewidzieć. To wpłynie bezpośrednio na podwyżki wszystkich artykułów.

Ratunkiem mają być jeszcze przewidywane wpływy ze sprzedaży niewykorzystanych limitów emisji gazów cieplarnianych. No dobrze, w tym roku się udało, ale w związku ze wzrostem cen limitów w przyszłym roku już tak różowo nie będzie. Cała ustawa prawdopodobnie ma charakter gaszenia pożaru, jednorocznego rozwiązania ze strachu przed opinią publiczną. Wiadomo w 2019 rok wyborczy. Rząd nagle się obudził i zauważył palący problem, ale prezesi spółek energetycznych całą sytuację opisują krótko – chaos.

 Ciekawą tezę wysnuł ostatnio Pan Premier na swojej konferencji prasowej. Uśmiechnięty od uch do ucha stwierdził, że rząd przyjrzy się wydatkom ponoszonym przez spółki energetyczne na szeroko rozumiana promocję. No brawo Panie Premierze, po latach sponsorowania wszystkiego wszędzie przez energetykę zauważył Pan problem. Może tak skromnie podpowiem Panu, że należy jeszcze przyjrzeć się finansowaniu Polskiej Fundacji Narodowej, Polskiej Grupy Górniczej oraz pieniądzom, które pochłonęło zatrudnianie ,,swoich’’ na niespotykaną wcześniej skalę. Pieniądze zaoszczędzone w ten sposób mogły by znacznie poprawić kondycję finansową przedsiębiorstw, a pieniądze przekazać na rozwój inwestycji w OZE, zamiast próbować je ściągać od płatników rachunków w formie akcyz opłat przejściowych i stałych.

            I co dalej z polską energetyką? Anty nagroda z Katowic pokazuje, że czekają nas ciężkie czasy. W 2015 roku Polska poważnie zbliżyła się do wymogów UE w sprawie odnawialnych źródeł energii. Osiągnęliśmy poziom 15% z wymaganych 20% na rok 2025. Co mamy po kolejnych trzech latach rządu PiS… spadek do poziomu 11%. Poważny, wręcz niewyobrażalny krok wstecz. Gdy cała Europa robi skok w kierunku ekologicznej energii, my jesteśmy czarną plamą na mapie Europy. Wypowiedzi Prezydenta i Premiera w Katowicach –  godne pożałowania i godne nagrody ,,Skamieliny Roku’’. Niestety kolejne decyzje i zapowiedzi rządu pchają nas w jeszcze gorszą pozycję. Ceny emisji CO2 będą rosły, a więc ceny energii z węgla również. Kolejne kraje zamykają kopalnie, wygaszają elektrownie węglowe…my inwestujemy w budowę nowych jednostek, ale i tak chwilowo i krótkowzrocznie.

Należy poruszyć również i ten temat,  istniejących już kopalni i elektrowni opalanych węglem brunatny. Otóż zgodnie z raportami wielu naukowców zajmujących się poruszaną tematyką, nasza energetyka stanie za kilka lat na skraju upadku. Największa na Świecie elektrownia opalana  węglem brunatnym w Bełchatowie, zapewniająca 22% zapotrzebowania kraju – perspektywa pracy około 15 – 20 lat !!! Adamów zamknięty. Konin między 7 a 20 lat do końca eksploatacji. Turów z najlepszymi perspektywami spośród wymienionych, około 30 lat eksploatacji. I to są filary polskiej energetyki! Co powstaje w zamian? Budowanych jest kilka bloków oczywiście opalanych węglem, ale bilans dla Polski wygląda w przyszłości tragicznie. Za 4-5 lat biorąc pod uwagę całą energetykę węglową, rok do roku ubywać nam będzie w kraju mocy produkcyjnej na poziomie 1000MW. Jaki Rząd ma pomysł na utrzymanie dotychczasowej produkcji? Tego nie wie jak widać sam Rząd, który uwstecznił projekty OZE i nie ma jasnej koncepcji energetycznej dla Polski. W budowie są bloki energetyczne w Opolu, Turowie i Ostrołęce. Ten ostatni to utopijny projekt o mocy 1000MW, który zwróci się w roku 2080. Czy to jakiś żart? Po za tym blok taki nie ma pełnej możliwości regulacji. Eksperci wskazują Ministrowi Tchórzewskiemu brak sensu inwestycji oraz lepsze rozwiązanie  czyli budowę dwóch bloków po 250-300 MW w regulacji od 35 do 100%. Po za tym abstrahując od pomysłu w Ostrołęce nie ma tyle węgla, a jej znaczenie w globalnym rynku będzie marginalne w porównaniu z Opolem, Jaworznem i Kozienicami. Wynika to z pobudek ekonomicznych związanych z dostarczaniem węgla. Ale co tam … budujemy i już. W podobnym tonie wypowiedziały się Polskie Sieci Energetyczne. Ale minister Tchórzewski jest na to wołanie głuchy. Jak się jednak okazuje to w sumie nawet Pan Minister nie wie czy ten blok w końcu powstanie. W styczniu tego roku miał być rozstrzygnięty przetarg ale jakoś się nie udało.

Wygaszanie z eksploatacji dużych zakładów energetycznych i kopalń prędzej czy później nastąpi. To nie tylko zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, to przede wszystkim dramat lokalnej społeczności, które za kilka lat zaczną w tych miejscach cierpieć. Oprócz pracowników zakładów, to tysiące osób współpracujących z gigantami na lokalnym rynku. Co rząd robi w celu ograniczenia skutków przemijającego czasu i tendencji w Europie? Niewiele… wystarczy popatrzeć na mieszkańców Turku i okolic. Społeczność karmiona mrzonkami i mitem o nieskończonych zasobach węgla, o inwestycjach w rozpoznawaniu nowych pokładów węgla, o tym że są podstawą energetyczną kraju, o tym że węgla starczy na kolejne 300 lat… w styczniu 2018 roku rozpoczęto likwidację kopalni i związanej z nią siłowni o mocy 600 MW. Rząd umyje ręce bo władzę sprawował właściciel prywatny, ale już niedługo to przed Rządem staną podobne wyzwania.

W innych regionach kraju Rząd nie prowadzi żadnej polityki mającej na celu ograniczeniu negatywnym skutkom nieuchronnego końca elektrowni opalanych kopalinami. Kolejne zapowiadane inwestycje w węgiel kończą się najczęściej fiaskiem z powodu braku opłacalności lub protestów mieszkańców. Rząd próbując się przymilić mieszkańcom przedstawiając propagandę, która ma ich uspokoić. Zapewnia o rozwoju polityki węglowej, wiedząc jednocześnie, że jest to droga do nikąd, ponieważ z upływem lat elektrownie węglowe przestaną być rentowne. W tych miejscach mieszka sól polskiej energetyki. Ludzie, którzy poświęcili swoje życie pracy dla dobra energetycznego kraju, w wielu wypadkach wykształceni w omawianym kierunku, chcący pracować na rozwój energetyczny kraju. Ale należy dać im szansę, a nie mamić propagandą. Potrzeba stworzyć warunki aby mogli rozwinąć się w kierunku innych źródeł pozyskiwania energii. Na to jednak potrzeba odwagi.

Nadal niezrozumiała dla wielu jest polityka Rządu w sprawie budowy OZE, a przede wszystkim działania na temat realizacji energetyki jądrowej. Kolejne trzy lata Prezes energetyki jądrowej w PGE wziął gigantyczną pensję mimo, że tak naprawdę Polska nie ma żadnego konkretnego pomysłu na rozwój tej koncepcji. Tak naprawdę nie wybrano jeszcze nawet lokalizacji budowy elektrowni jądrowej. Podobnie ma się w sprawie OZE. Rząd postanowił ,,zaorać’’ politykę związaną z OZE na rzecz nowej bliżej nieznanej perspektywy, zmieniające się jak pogoda za oknem. Do tego politycy PiS wyskakują z przeróżnymi ,,super’’ pomysłami. Na przykład finansowanie przez PGE budowy autobusów elektrycznych bodajże w Sanoku, pomysł po którym eksperci złapali się za głowy, a na giełdzie akcje spółki ostro pikowały w dół. Co do akcji PGE na giełdzie, to przez ostatnie trzy lata spadek wartości wyniósł około 50%. To jest obraz nieudolności pracy Rządu i to nie tylko w tej dziedzinie. Skala nepotyzmu, kolesiostwa  przy zatrudnianiu swoich oraz zniechęcenia pracowników do pracodawcy osiągnęła apogeum. Wielu z nich twierdzi, że to był najgorszy rok w energetyce pod wszystkimi względami od niepamiętnych czasów.

Spotkanie w Dębnicy

Pozytywną energię czerpię po spotkaniach z młodymi ludźmi, których pasją jest lekkoatletyka. Dlatego bardzo miło wspominam niedawne spotkanie z młodzieżą z Dębnicy. Dzieci z uwagą słuchały moich opowieści o karierze sportowej i fascynacji do rzutu młotem. Miałem również przyjemność wręczyć medale i dyplomy za sezon 2018 młodym zawodnikom. Dziękuję za zaproszenie i wspaniałą atmosferę!

Odwiedziny w Siedlikowie

Spotkanie z młodzieżą ze Szkoły Podstawowej im. Stanisława Mikołajczyka w Siedlikowie trzeba zaliczyć do niezwykle udanych. Wspaniały personel oraz uczniowie przyjęli mnie bardzo serdecznie i ciepło. Zadawali bardzo intersujące pytania i z zaciekawieniem słuchali moich opowieści na temat mojej kariery, sportu, życiowych wyborów i planach na przyszłość. Dziękuje za zaproszenie!
 http://spsiedlikow.szkolnastrona.pl/a,685,spotkanie-z-szymonem-ziolkowskim

http://spsiedlikow.szkolnastrona.pl/a,685,spotkanie-z-szymonem-ziolkowskim

Podsumowanie trzech lat urzędowania Ministra Bańki

Przejmując Ministerstwo Sportu i Turystyki w 2015 roku, budżet ministerstwa z budżetu państwa wynosił 316 mln złotych.Trzeba wiedzieć, że ministerstwo jest finansowane z dwóch źródeł. Oprócz środków z Ministerstwa Finansów jest to również odliczenie z Lotto. Dzięki temu, że Polacy chętnie grają jest kwotą znacznie wyższą, niż ta z Ministerstwa Finansów. Dziś w przedstawionym projekcie budżetu kwota ze Skarbu Państwa spadła do 282 mln. Różnica 34 mln złotych, i tak z roku na rok coraz mniej. Oczywiście Minister tłumaczy, że ogólny budżet ministerstwa jest w takiej samej wysokości, ale czy jest tak w rzeczywistości? Inflacja w Polsce według GUS wynosi 2,5 %, co w przypadku całkowitego budżetu MSiT w wysokości 1250 mln zł strata wynosi ponad 31 mln. Przez trzy lata robi się łącznie niebagatelna kwota blisko 200 mln złotych. Ile infrastruktury sportowej można wybudować za takie pieniądze ? Dziesięć stadionów, 7 hal sportowych, o obiektach wielkości orlika nie wspominając. Ale Minister więcej pieniędzy w budżecie nie potrzebuje. Gdy sejmowa Komisja Sportu i Turystyki zaproponowała poprawkę do budżetu z dodatkowymi środkami, Minister stwierdził, że jest sceptycznie nastawiony do takiej propozycji. W głosowaniu sejmowa komisja głosami PIS propozycję odrzuciła. Przecież nie można wychodzić przed szereg skoro chce się w Toruniu pląsać w pierwszym rzędzie. W 2016 roku, pierwszy raz w historii, polski sport był finansowany od początku roku a nie jak to wcześniej bywało dopiero w marcu czy kwietniu. Dzięki Ministrowi Adamowi Korolowi, i przygotowanych przez niego rozwiązaniach, minister Witold Bańka mógł wejść z przytupem w odgrywaną przez siebie rolę. Niestety gdy już samemu przyszło działać zabrakło, nie wiem czy umiejętności czy może chęci. W końcu Minister też sportowiec, słaby bo słaby ale sportowiec. Zapomniał wół jak cielęciem był, gdy musiał na stypendium czekać kwartał, bo Ministerstwo nie przelewało środków. Może by Pan Minister podpytał poprzednika jak to zrobił? Może po za opowiadaniu bajek o zwiększonych budżetach, nowych inwestycjach warto by się zabrać za robotę? I na koniec jeszcze jedno. Kazik śpiewał kiedyś „Wałęsa dawaj moje 100 milionów”. Teraz powinniśmy zaśpiewać podobnie, Morawiecki gdzie jest nasze 300 milionów? Obiecywane przez Premiera po sukcesie polskich lekkoatletów w halowych Mistrzostwach Świata. Miały to być środki przeznaczone na infrastrukturę lekkoatletyczną. W sierpniu premier poszedł dalej, kolejne 300 baniek na hale lekkoatletyczne. I co? Nic. Wszyscy wiemy, że Premier bajki pisze i nie należy mu wierzyć w żadne wypowiadane zdanie, o tyle Minister jako były sportowiec powinien chyba mieć honor i walczyć o swoich młodszych kolegów. Siatkarze są kolejną grupą, która również oczekuje na spełnienie obietnic.Pozowanie przed kamerami ze sportowcami odnoszącymi sukcesy zawsze jest w modzie. Gorzej gdy przyjdzie porozmawiać o konkretach. Kasy brak, przynajmniej w budżecie jej nie ma. Miało być 300 baniek została jedna Bańka. Obiecać można wszystko, ale może zanim się to zrobi warto najpierw sprawdzić własne rozporządzenia  KPRM i MSiT czy w ogóle można przekazać takie środki. Trzy lata pracy i pusta Bańka z populizmem, niespełnionymi obietnicami i stagnacją w inwestycjach. Ważne, że u Ministra w kieszeni się kasa zgadza. Natomiast krok taneczny na Jasnej Górze i w Toruniu przećwiczony. Na Bal Sportu się przyda.Niestety wszystkie obietnice pękły jak Bańka mydlana.

Prawdziwe oblicze Premiera

 

Dzisiaj wraz z Adamem Korolem, Dariuszem Dziekanowskim i Jakubem Rutnickim spotkaliśmy się
z dziennikarzami na konferencji prasowej. Niestety tym razem nie świętowaliśmy kolejnych sukcesów Polskich sportowców. Przyszło nam się pochylić nad słowami premiera Morawieckiego, który w bezczelny sposób wypowiedział się na temat Roberta Kubicy.

Być może należy zapytać Pana Morawieckiego  kiedy jest prawdziwy? Wtedy gdy jako Premier, który rzekomo nie prowadzi kampanii robi medialny szum przed wyborami, spotykając się z odnoszącymi sukcesy sportowcami? Czy też może  wtedy gdy jako oderwany od rzeczywistości bankier, raduje się
z koszmarnego wypadku Roberta Kubicy? Jedno jest pewne, takim zachowaniem Morawiecki obraził wszystkich polskich sportowców. Panie Premierze wiem, że Panu wstyd ale proszę mieć honor i przeprosić!

Aby załagodzić fatalną atmosferę wokół Pana Premiera dowiadujemy się, że Orlen,  Spółka Skarbu Państwa ma przekazać 40 milinów na rzecz startu Roberta Kubicy w Formule 1. Pytam się więc gdzie jest Fundacja Narodowa, która pozyskała ogromne środki od państwowych spółek w celu promocji Polski za granicą. Dlaczego fundacja nie weźmie na swoje barki finansowania tego szczytnego celu. Wszak występy Pana Roberta w F1 z pewnością promowały by Polskę w świecie. Na pewno byłoby to wydarzenie dużo bardziej poważne niż finansowanie rejsu dookoła świata łódką zbudowaną poza granicami naszego kraju. Bolid z napisem ,,niepodległa’’ byłby zauważony na całym świecie.

Bezpłatne porady prawne

Szanowni Państwo
Uprzejmie informujemy, że po przerwie wakacyjnej wznawiamy bezpłatne porady prawne dla mieszkańców.
Serdecznie zapraszamy do Biura Poselskiego Szymona Ziółkowskiego przy ul. Zwierzynieckiej 13 w Poznaniu po uprzednim telefonicznym umówieniu wizyty pod numerem telefonu 61 8427223.
Ze względu na duże zainteresowanie z przyjemnością informujemy, że zwiększyliśmy liczbę dyżurów i będą się one odbywać raz w tygodniu w każdy czwartek w godzinach 11:00-13:00. Porad będzie udzielać Radca Prawny Szymon Wróblewicz, poniżej grafik dyżurów od września 2018 do czerwca 2019:
6,13,20,27 wrzesień 2018r.
4,11,18,25 październik 2018r.
8,15,22,29 listopad 2018r.
6,13,20 grudzień 2018r.
3,10,17,24,31 styczeń 2019r.
7,14,21,28 luty 2019r.
7,14,21,28 marzec 2019r.
4,11,18,25 kwiecień 2019r.
9,16,23,30 maj 2019r.
6,13,27 czerwiec 2019r.

Gotowanie

3 czerwca przy słynnym muralu na Śródce odbyła się impreza „Gotuj się na nowości”. Razem z Top Chefem Jakubem Reszką gotowałem potrawy z Ukrainy, a datki zebrane podczas imprezy przekazane zostały na rzecz Drużyny Szpiku. Fundacja Drużyny Szpiku nawet podczas kulinarnego wydarzenia miała swoje stoisko gdzie zachęcała mieszkańców do zarejestrowania się do banku szpiku kostnego!

Dania przygotowane przez Jakuba Reszkę oraz Romana Serdiuka z Ukrainy smakowały wybornie co mogą potwierdzić mieszkańcy Poznania oraz turyści obserwujący i kosztujący pyszne ukraińskie smakołyki.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress