Podsumowanie trzech lat urzędowania Ministra Bańki

Podsumowanie trzech lat urzędowania Ministra Bańki

Przejmując Ministerstwo Sportu i Turystyki w 2015 roku, budżet ministerstwa z budżetu państwa wynosił 316 mln złotych.Trzeba wiedzieć, że ministerstwo jest finansowane z dwóch źródeł. Oprócz środków z Ministerstwa Finansów jest to również odliczenie z Lotto. Dzięki temu, że Polacy chętnie grają jest kwotą znacznie wyższą, niż ta z Ministerstwa Finansów. Dziś w przedstawionym projekcie budżetu kwota ze Skarbu Państwa spadła do 282 mln. Różnica 34 mln złotych, i tak z roku na rok coraz mniej. Oczywiście Minister tłumaczy, że ogólny budżet ministerstwa jest w takiej samej wysokości, ale czy jest tak w rzeczywistości? Inflacja w Polsce według GUS wynosi 2,5 %, co w przypadku całkowitego budżetu MSiT w wysokości 1250 mln zł strata wynosi ponad 31 mln. Przez trzy lata robi się łącznie niebagatelna kwota blisko 200 mln złotych. Ile infrastruktury sportowej można wybudować za takie pieniądze ? Dziesięć stadionów, 7 hal sportowych, o obiektach wielkości orlika nie wspominając. Ale Minister więcej pieniędzy w budżecie nie potrzebuje. Gdy sejmowa Komisja Sportu i Turystyki zaproponowała poprawkę do budżetu z dodatkowymi środkami, Minister stwierdził, że jest sceptycznie nastawiony do takiej propozycji. W głosowaniu sejmowa komisja głosami PIS propozycję odrzuciła. Przecież nie można wychodzić przed szereg skoro chce się w Toruniu pląsać w pierwszym rzędzie. W 2016 roku, pierwszy raz w historii, polski sport był finansowany od początku roku a nie jak to wcześniej bywało dopiero w marcu czy kwietniu. Dzięki Ministrowi Adamowi Korolowi, i przygotowanych przez niego rozwiązaniach, minister Witold Bańka mógł wejść z przytupem w odgrywaną przez siebie rolę. Niestety gdy już samemu przyszło działać zabrakło, nie wiem czy umiejętności czy może chęci. W końcu Minister też sportowiec, słaby bo słaby ale sportowiec. Zapomniał wół jak cielęciem był, gdy musiał na stypendium czekać kwartał, bo Ministerstwo nie przelewało środków. Może by Pan Minister podpytał poprzednika jak to zrobił? Może po za opowiadaniu bajek o zwiększonych budżetach, nowych inwestycjach warto by się zabrać za robotę? I na koniec jeszcze jedno. Kazik śpiewał kiedyś „Wałęsa dawaj moje 100 milionów”. Teraz powinniśmy zaśpiewać podobnie, Morawiecki gdzie jest nasze 300 milionów? Obiecywane przez Premiera po sukcesie polskich lekkoatletów w halowych Mistrzostwach Świata. Miały to być środki przeznaczone na infrastrukturę lekkoatletyczną. W sierpniu premier poszedł dalej, kolejne 300 baniek na hale lekkoatletyczne. I co? Nic. Wszyscy wiemy, że Premier bajki pisze i nie należy mu wierzyć w żadne wypowiadane zdanie, o tyle Minister jako były sportowiec powinien chyba mieć honor i walczyć o swoich młodszych kolegów. Siatkarze są kolejną grupą, która również oczekuje na spełnienie obietnic.Pozowanie przed kamerami ze sportowcami odnoszącymi sukcesy zawsze jest w modzie. Gorzej gdy przyjdzie porozmawiać o konkretach. Kasy brak, przynajmniej w budżecie jej nie ma. Miało być 300 baniek została jedna Bańka. Obiecać można wszystko, ale może zanim się to zrobi warto najpierw sprawdzić własne rozporządzenia  KPRM i MSiT czy w ogóle można przekazać takie środki. Trzy lata pracy i pusta Bańka z populizmem, niespełnionymi obietnicami i stagnacją w inwestycjach. Ważne, że u Ministra w kieszeni się kasa zgadza. Natomiast krok taneczny na Jasnej Górze i w Toruniu przećwiczony. Na Bal Sportu się przyda.Niestety wszystkie obietnice pękły jak Bańka mydlana.

About the author

akowalskab administrator

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress