w kwestii „orlików”

w kwestii „orlików”

Od początku 2016 roku animatorzy sportu popadli w niełaskę Ministerstwa Sportu. Narodowy program zapoczątkowany przez rządy Platformy Obywatelskiej „Animator – Moje boisko Orlik 2010” od początku nie podobał się posłom PiS.  Przyczyny nieznane, być może nie rozumieli idei przyświecającej pomysłowi Platformy Obywatelskiej.  Niejednokrotnie bowiem szydzili z rządu PO, który szeroko szerzył  kulturę uprawiania sportu. Cóż fakty są takie, że powstało ponad 2600 obiektów wielofunkcyjnych z boiskami dla sportów drużynowych, bieżnie a przy niektórych sprzęt do crossfitu. Z obiektów korzystają wszyscy Polacy bez podziałów, dzieci, dorośli i seniorzy. W 2015 roku odnotowano ponad 20 milionów wejść osób korzystających z przeróżnej formy wypoczynku na sportowo.

Niestety wraz z nastaniem „dobrej zmiany” cały program został zaniechany pod pretekstem,  powstania nowego ,, lepszego” programu. Ministra Sportu nie interesuje, że dotychczasowy działał bardzo dobrze, a jedynym argumentem wydaje się to, iż program wymyślił ktoś inny. Oczywiście nie obyło się  bez wymiany zarządu Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej opiekującej się orlikami. Pierwszym pomysłem nowego zarządu była niepotrzebna  zmiana programu informatycznego ( moim zdaniem niepotrzebne koszta) i od tej pory zaczęły się kłopoty animatorów.  Ludzi specjalnie wyszkolonych, mających już nabyte przygotowanie praktyczne. W Polsce jest ich 3600, od początku roku nie mają podpisanych umów i nie dostają za swoją pracę wynagrodzenia. Chciałbym zaznaczyć, że najczęściej są to fanatycy sportu, którzy poświęcają swój czas dla ludzi. A ludzi takich Polacy bardzo potrzebują, szczególnie przyglądając się najnowszym raportom WHO. Niemal 30 % jedenastolatków ma nadwagę, 26% czternastolatków, a ludzi dorosłych ponad 50 %. Czy Polska może sobie pozwolić na niszczenie przez PiS dobrych programów poprzedników i masowe odejście animatorów z pracy? Należy zdać sobie również sprawę, że w większości są to ludzie, którzy jednocześnie odpowiadają za stan obiektów, pracując jako gospodarz obiektu, a do ich obowiązków należy utrzymanie stanu technicznego obiektu, jego czystości oraz wizerunku estetycznego.

PiS przeprowadzając swoją ,,dobrą zmianę” w Fundacji,  powołuje się oczywiście na wyssane z palca zarzuty i przeprowadzane audyty.  Niestety audyty Ministra Sportu nie dadzą Polakom zdrowia. Minister Sportu i Fundacji Rozwoju Kultury Fizycznej zapewnia, że pieniądze dla animatorów zostały już wypłacone. Jak jednak można się przekonać na stronie Fundacji pojawia się mnóstwo komentarzy, że jest to nieprawda a pieniądze do wielu z nich nie dotarły. Wielu z nich nie ma nadal podpisanych umów. Nasuwa się więc pytanie: skoro nie ma podpisanych umów to na jakiej zasadzie otrzymali pieniądze? Należy przypomnieć, że do 31 grudnia 2015 animatorzy otrzymywali przez 9 miesięcy 1000 zł brutto ( przy jednym pracującym na obiekcie) odprowadzając jedynie podatek. Dzięki dobrej zmianie i poszukiwaniu pieniędzy na spełnienie nierealnych obietnic wyborczych, PiS wprowadziło od tych umów obowiązek odprowadzania składki ZUS.  Kolejna miła niespodzianka dla animatorów.

Mam nadzieję, że sprawa umów i wypłat wynagrodzenia animatorom zostanie jak najszybciej wyjaśniona, a rząd PiS-u swoimi zmianami nie sprawi że obiekty będą za chwilę świeciły pustkami.

About the author

akowalskab administrator

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress