40 lat minęło…

40 lat minęło…

W dniu 1 lipca miałem przyjemność obchodzić swoje 40-ste urodziny, które zbiegły się z moją decyzją o zakończeniu kariery sportowej. Miałem to szczęście, że kariera której poświęciłem całe swoje życie, była bogata i pełna sukcesów. Marzyłem o tym aby ogłosić swoją decyzję wraz z ostatnim swoim występem na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Niestety w związku z innymi obowiązkami, które na mnie spadły, nie byłem już w stanie przygotować się do tego występu perfekcyjnie. Praca w sejmie jako parlamentarzysta w dużym stopniu pochłania mój czas . Jako sportowiec kierujący się zawsze zasadą sto procent albo wcale, musiałem zrezygnować z ostatniego startu w konkursie rzutu młotem. Jest to decyzja przemyślana, świadoma i w zgodzie z samym sobą. Wydaje się, że to moment idealny gdy jako sportowiec jestem spełniony sportowo i prywatnie. Szanowni Państwo przez wszystkie lata swojej kariery czułem wasze wsparcie. Najbardziej cenię sobie to, które okazywaliście w latach posuchy. Kiedy nie udawało się zdobywać medali, kiedy zdrowie szwankowało, a wyniki nie były zadowalające. Zdaję sobie sprawę, że w pewnym momencie zawiesiłem poprzeczkę bardzo wysoko, ale sport kochamy za nieprzewidywalność, a każdy powrót do elity smakował niesamowicie i dawał radość. Jestem szczęśliwy przede wszystkim z tego, że sukcesy sportowe zawsze osiągałem będąc czysty od wspomagania środkami dopingowymi. Dla mnie jest to podwójna wygrana, w szczególności teraz, gdy światem lekkiej atletyki wstrząsają kolejne skandale. Być może za kilka lat okaże się, że grono moich sukcesów jeszcze się powiększy. Chciałbym również wspomnieć o swoich przyjaciołach z którymi dane mi było dzielić wspólną radość z osiąganych sukcesów. Mam tu na myśli Tomka Majewskiego, Piotrka Małachowskiego, Wojtka Kondratowicza którym dziękuję za wszystko. Nie można również nie wspomnieć o Kamie, razem rozpoczynaliśmy przygodę z wielkim sportem, razem zdobywaliśmy medale, czasem się uzupełniając, Kama na mistrzostwach Europy, ja na świata. Podziękowania kieruję również do firmy Polanik, produkującej m.in. młoty imienia Szymona Ziółkowskiego. W tym roku producent sprzętu sportowego po raz kolejny będzie obecny na Igrzyskach Olimpijskich dostarczając swoje produkty naszym miotaczom. Przez wiele lat wspierali mnie finansowo i duchowo. Dzięki Polanikowi „Ziółkowski” bedzie w Rio, i jest bardzo prawdopodobne że zdobędzie kilka medali. Dziękuję Darku. Składając jeszcze raz podziękowania za wsparcie wszystkim kibicom i ludziom bliskim, chciałbym powiedzieć, że będę walczył z całych sił aby na Igrzyskach Olimpijskich jeszcze zaistnieć. Tym razem w innej konkurencji, a mianowicie w golfie. Dyscyplinie, w której się zakochałem i poświęcam każdą wolną chwilę. Szanowni Państwo występy międzynarodowe z symbolem Orła na tle biało czerwonej flagi były wielkim zaszczytem. Nadszedł czas skupić się na sprawach naszej ojczyzny w Sejmie. Jest wiele do zrobienia. Wszystkim Olimpijczykom w Rio de Janeiro życzę sukcesów budowanych na zasadach Fair Play. Powodzenia! Macie we mnie wiernego kibica!

About the author

akowalskab administrator

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress