Ochrona życia??

Ochrona życia??

Aborcja, In vitro, badania prenatalne… Co będzie następne? Badanie ginekologiczne? Może by tak zakazać ginekologicznego leczenia kobiet by nie gorszyć Chrześcijan? Właściwie dlaczego by nie wrócić do czasów gdy lekarze w specjalnych przepaskach na oczach badali swoje pacjentki? Co jeszcze zrobi partia PiSu by zdobyć poparcie zwolenników Kościoła Katolickiego? Wszystko dla przyzwoitości? A może to jednak nie kwestia moralności i etyki a zwyczajne uprzedmiotowienie kobiety, odebranie jej praw i godności? Jak wiadomo w hierarchii Kościoła Katolickiego to mężczyzna jest panem i władcą. [kobieta nie może wynosić się nad męża (1 Tymoteusza 2:12) żony mają być podporządkowane swoim mężom (Kolosan 3:18)]

Uczestniczę w dyskusjach na temat aborcji. Słucham zwolenników całkowitego jej zakazu. Odnoszę wrażenie, że dla tych fanatyków religijnych podbrzusze kobiety to siedziba zła. Trzeba nad tym przejąć kontrolę, tępić, terroryzować, zniszczyć.  Bo właśnie tak kojarzy się ta agresywna ochrona życia poczętego. A wszystko to pod piękną nazwą „W obronie życia”. Mimo wszystko nie każdego życia.

Orygenes (jeden z ojców Kościoła, komentator Pisma Świętego) w III wieku n.e. wysunął teorię o duszy płodów i pouczał, że  w każdym przypadku trudnego porodu można poświęcić matkę, ale dziecko musi przyjść na świat i oczywiście zostać ochrzczone, w przeciwnym razie jego dusza będzie skazana na wieczne potępienie.

Polska, wiek XXI, centrum Europy… Co u nas? Wracamy do praktyk uczonych z III wieku gardzących grzesznymi z natury kobietami.

Przypominam, że w czasach panowania Kościoła żaden lekarz nie dotknął nagiej kobiety i grzesznego podbrzusza, nie wszedł nawet do pokoju gdzie trwał właśnie poród. Myślę że to kwestia czasu by wrócić do tego punktu.

400 tysięcy podpisów pod projektem ustawy zapewniającej pełną ochronę życia. Sporo. Zastanawiam się tylko kto stoi za grupą hołdowników projektu ustawy. Czy wśród tej grupy fanatyków jest chociażby jedna osoba, która nosiła pod sercem zdeformowane dziecko, bez mózgu, z jednym oczkiem, z organami na wierzchu? Dziecko skazane na szybką śmierć i ogromne cierpienie? Czy ktoś z sojuszników ustawy był w zagrożonej ciąży, czy ktokolwiek chciał poświęcić żonę, matkę czy córkę gdy jej życiu zagrażało niebezpieczeństwo? Naprawdę? Mówiliście wówczas „sorry” musisz umrzeć dla dobra płodu? Jego życie jest święte twoje niestety już nie! Proszę nam opowiedzieć drodzy wyznawcy tych świętych teorii życia nienarodzonego jak pozwoliliście swojej nastoletniej córce urodzić dziecko z gwałtu? Są tu tacy? A czy wśród Was entuzjastów podpisanej ustawy pomyślał ktoś o pomocy chorym, których czynności życiowe ograniczają się do oddychania a reszta to cierpienie. A może zamiast marnować czas i energię skupicie się właśnie na pomocy chorym, cierpiącym, wprowadzicie projekty ustaw wspierające rodziny chorych i ich samych. Może pomożecie już tym okaleczonym? Ilu z Was może pochwalić się bohaterskim poświeceniem w obronie życia?? Myślę, że nie znajdę Was wielu, a może żadnego realnego przykładu, który opowie mi historię obrony życia którą głosicie. Zatem milczcie. Nie macie o tym pojęcia…

About the author

akowalskab administrator

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress